być kobietą

Matka Polka Niezniszczalna. Czy matka powinna być idealna?

Matka Polka Niezniszczalna, Niepokonana, Nieomylna, Niezastąpiona, Nieprzemijająca, Niezłomna, Niewzruszona, Nieugięta, Niezachwiana, Nieśmiertelna… Matka powinna być idealna! Co i komu chcecie udowodnić?!? 

Matka polka superhero

Kiedyś mówiono „Super Women” dziś mówimy „Matka Polka”- kobieta idealna, niezniszczalna – nieistniejąca! A przecież każda z nas miewa gorsze i lepsze chwile, nie jesteśmy robotami, mamy prawo być zmęczone, mamy prawo włączyć dziecku bajkę  i dać makaron na obiad.

Jesteśmy tylko ludźmi, a dzieci dają w kość, każdego dnia próbują naszą cierpliwość, nasze możliwości, naszą psychikę. Nie mów mi, że Ty się nie potykasz – łapię przez Ciebie doła! Słysząc, jak idealne życie prowadzisz, myślę sobie, że się da, że można, że tym razem uda mi się być idealną. I znowu się potykam, i znowu mi się nie udaje.

Dążymy do ideału, ale po co?

Same siebie nakręcamy, żeby być super matką, super pracownikiem, super kucharką, super sprzątaczką, super kierowcą, super żoną, super… musimy przecież mieć najlepsze figury, fryzury, najzdolniejsze dzieci, najczystsze mieszkania, najładniejsze ogródki, najlepszą pracę… co jeszcze???

Ile tak dasz radę ciągnąć. Ile tak wytrzymasz, żeby spełniać oczekiwania innych. Gdzie w tym wszystkim jesteś Ty i Twoje potrzeby? O! zapomniałam. W tym wszystkim musisz przecież mieć super hobby – najlepsze hobby ever!!! Próbujesz kreować siebie jako niezniszczalną, niezastąpioną, nieomylną – pamiętaj – robisz to Swoim kosztem. A co na to mąż? Mąż z biegiem czasu uczy się, że dajesz radę, nie widzi, żeby było Ci źle, super wszystko przecież ogarniasz. Nie narzekasz, nie płaczesz.

Przecież musisz być twarda. Musisz dać radę. A dzieci? Czy myślisz, że dziecko doceni Twój trud, a może liczysz że będzie pracowite jak Ty? Nic z tego.  Wpędzasz tylko dzieciaki w kompleksy! Któregoś dnia Twoje dziecko powie: „Jestem do niczego. Nic mi nie wychodzi. A mama nigdy się nie myli, nie potyka!” Przykre – poczucie własnej wartości bliskie zeru. Tego chciałaś dla swojego dziecka?

super-women

Każdy z nas się myli, upada, wstaje i idzie dalej

Dzieci powinny widzieć rodziców naturalnych, normalnych, takich jak one. Powinny widzieć naszą niedoskonałość. Dziecko powinno widzieć, że rodzice miewają zmartwienia- tak jak dzieci, oczywiście skala tych zmartwień jest z goła różna, ale dzieci doskonale czują emocje. Rodzice miewają problemy, miewają gorsze dni- są tacy sami jak dzieci.

Dziecko dzięki temu widzi, że nie jest osamotnione w swoich kłopotach. Zobaczy, że rodzice są bardzo podobni do nich. Może nawet pomyśli: „Mama wie, jak to jest się bać i być zmartwionym. Wie co czuję gdy jestem zmartwiona i się boję”. Widzą przy tym, że można sobie poradzić- razem, wspólnie. Myślę, że dzięki naszej niedoskonałości- dzieci uczą się, że jest to coś normalnego. Błędy, smutki, porażki nie czynią z nas dziwaków i nieudaczników. Wprost przeciwnie- przecież tylko silna osoba potrafi się przyznać do słabości.

Ściskam

Reklama
projekt-rodzina-facebookprojekt-rodzina-instagramprojekt-rodzina-newsletter
Tags:

7
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
KilińskaDiana z PieniadzjestkobietajogosferaJolaZ naciskeim na szczęście Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anja
Gość
Anja

Jola wspaniały artykuł:)) tak właśnie powinniśmy postrzegać świat i życie rodzinne a nie tylko gonić za tym co modne…… udawać kogoś kim nie chcemy być…super

podpisuje się razem z tobą pod twą twórczością rękoma, nogami iii tak dalej…

Z naciskeim na szczęście
Gość

Osobiście uważam, że nie ma ludzi idealnych. Właśnie na słabościach i na błędach możemy nauczyć się najwięcej.
Pani Jolu świetny tekst!
Pozdrawiam

jogosfera
Gość

Jak zwykle trzeba znaleźć złoty środek czyli starać się być codziennie lepszą wersją siebie, ale mieć świadomość, że ideałów nie ma i mamy prawo do słabości, zwątpienia i generalnie nie radzenia sobie…

Diana z Pieniadzjestkobieta
Gość

Zgadzam się w pełni, po co robić z siebie nadczłowieka ? 😉 Nie ma ideałów i nie da się mieć wszystkiego w jednym czasie, lepiej trochę wyluzować 🙂

Kilińska
Gość

Tak tak tak! Teraz się zupełnie zgadzam. Dokładnie właśnie. Niestety, to nie jest tak naturalna reakcja. To nie bycie perfekcyjną mamą. To zmora naszych czasów. Gdzie zdjęcia, informacje, memy rozchodzą się w tempie błyskawicy. Jest nieustanny turniej talentów i zdolności macierzyńskich. Która ma czyściej, ładniej, dziecko bardziej wyprasowane…. to nasza własna klątwa. Najgorsze jest jednak to, że wzajemnie potrafimy sobie dosrywać. Matka, matce. A jeszcze gorsze, że czerpiemy z tego przyjemność.