być kobietąduża rodzina

Jak rodzić? Cesarka i poród siłami natury w praktyce.

Jak rodzić? Skutecznie i bezpiecznie! Nie licz na duży komfort, miłą atmosferę, czy jak to mawia mój mąż – mistyczne przeżycia. Poród to hardcore! Ale jest wart wszystkiego. Nie zależnie od tego czy jest to cesarka, czy poród siłami natury – w końcu utulisz swojego maluszka.

Mam za sobą cesarskie cięcie i poród siłami natury (ze znieczuleniem i bez). Na szczęście są to dobre wspomnienia – o dziwo wszystkie. Ale żebyście mnie źle nie zrozumiały – moje porody nie były łatwe, przyjemne – dalekie od mojej strefy komfortu. Jednak nie było komplikacji, zagrożenia życia etc. Były mniejsze i większe stresy przed porodem i po, ale w trakcie nic niepokojącego się nie działo.

Planowane cesarskie cięcie

Pierwsza ciąża przebiegała prawidłowo, bez jakichkolwiek oznak, że coś może pójść nie tak. Jak się jednak okazało na ostatnim USG moje dziecię miało świat w d…pie i ułożyło się pupą w dół. Dodatkowo jedna nóżka była podwinięta pod pupę, a druga wyprostowana w poprzek mojego brzucha. Kiedy się o tym dowiedziałam – płacz, ryk i zgrzytanie zębów. Bałam się porodu, ale cesarki jeszcze bardziej. Lekarz zaproponował wykonanie próby odwrócenia dziecka. Umówieni na wizytę, pełni nadziei zjawiliśmy się w szpitalu. Szybkie USG i odpowiedź – nic z tego. Dziecko ma obwiązaną pępowinę wokół szyi, próba obrócenia może spowodować odwinięcie się pępowiny lub zaciśnięcie kolejnego pętla na szyi. FUCK. Robiło się coraz ciekawiej. Finalnie skończyłam na stole operacyjnym – planowane cesarskie cięcie. Potem już wszystko było ok.

jak rodzić? skutecznie! projekt-rodzina.pl

Poród naturalny po CC. Czy tak można? Pewnie – biorę to!

Druga ciąża była cięższa. Miałam w domu buntującego się dwulatka, do tego niemal non stop byłam pod opieką lekarza specjalisty (średnica jednej z żył w przy sercu była zbyt wąska). Nie było jednak powodów do kolejnego cc. Mój lekarz prowadzący zapytał mnie czy nie chciałabym rodzić naturalnie? Byłam zdziwiona, bo sądziłam, że jak raz miałam cc to kolejny poród też musi być przez cc. A jednak nie. I wiecie co? Może jestem wariatką, ale chciałam rodzić naturalnie. Pomyślałam, że może nie być mi dana kolejna szansa, żeby zobaczyć, poczuć jak to jest. Zdecydowałam się na naturalny poród. Udało się, chociaż w trakcie próbowałam zmusić położną, żeby zrobili mi cc, bo ja chce 🙂 , no ale to już było dużo za późno. Po godzinie był z nami nasz Średniak.

jak rodzić? skutecznie! projekt-rodzina.pl

Jak to ja rodzę?!? A znieczulenie?  Poród bez znieczulenia

Trzecia ciąża była koszmarem! Dwoje dzieci w domu, Średniak miał rok jak dowiedziałam się, że jestem w kolejnej ciąży. Cała ta obsługa dzieci była dla mnie mega męcząca, do tego krwiak – zalecenie leżenia. A jak ja miałam leżeć jak Potwory rozpierdzielały system?  Daliśmy radę, sytuacja się unormowała. Męczyłam się dużo szybciej i trapiła mnie okropna zgaga. No ale jaka!!! W trzeciej ciąży dręczyła mnie obawa, że nie zdążę do szpitala (mieszkałam już na wsi 40 km od szpitala, w którym chciałam rodzić). Ale zdążyłam – spędziłam 4 godziny na izbie (nie było miejsc na porodówce, a ja powiedziałam, że w żadnym innym szpitalu nie chce rodzić). Kiedy zwolniło się miejsce, położna zbadała mnie, zapytała czy chce znieczulenie. Nie wahałam się – oczywiście, że chcę! No ale po 15 minutach od wejścia na oddział Księżniczka było już z nami 🙂

Opowiedziałam Wam (w skróconej wersji) o moich porodach, nie dlatego żeby się chwalić, czy robić z siebie „super woman rodzącą”. Chciałam to napisać, żebyście wiedziały, że nie musi być źle (oczywiście może, ale nie musi). Moje porody były dobre, naprawdę dobre. Pewnie dlatego, nie miałam trudności aby zdecydować się na kolejne dziecko.

Przez wiele lat nie decydowałam, się na dziecko właśnie z obawy przed porodem. Wiele moich znajomych opowiadało o dantejskich scenach z porodówek i to mnie kompletnie paraliżowało. Ja wiem, że pewne sytuacje się zdarzają, są komplikacje, dzieci rodzą się chore, matki umierają etc. Ja te wszystkie „straszne” opowieści kumulowałam w głowie i wariowałam na samą myśl o porodzie.

Każdy człowiek się urodził

Nie każda kobieta musi być matką, nie każda musi rodzić, ale jesteśmy na tym świecie, bo ktoś urodził swoje dziecko i się udało. Świat istnieje, populacja rośnie. Tobie też się uda.

Każdy poród jest bardzo stresujący, pełen obaw, niepewności, a jednocześnie wyczekiwany, mający przecież finalnie przynieść (niekiedy kolejną) radość życia.

Nie ważne jak urodzisz, ważne żeby urodzić zdrowe dziecko i nie dać zrobić krzywdy jemu i sobie. Pamiętaj, że poród to nie koniec – poród to dopiero początek.

Reklama
projekt-rodzina-facebookprojekt-rodzina-instagramprojekt-rodzina-newsletter
Tags:

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
JolaMonikaJa Zwykła Matkaa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ja Zwykła Matkaa
Gość
Ja Zwykła Matkaa

Pięknie napisałaś o swoich porodach, o emocjach z nimi związanych. Och ! To jest Cudowne przeżycie :). Ja ostatni raz zostałam mamą 11 miesięcy temu 🙂 I Dygnitarz odmienił nasze życie , naszej Trójki ???? .Miałam trzy cesarki a mam dwoje dzieci. Być Matką to Cud :). I cieszę się z tego doświadczenia codzienne. Zdroeie dzieci , nasze najważniejsze reszta jest przeteklamowana :). Buziaki I zdrówka dla Was

Monika
Gość

Ja 2 lata temu urodziłam syna przez cesarskie cięcie, głównie ze względów bezpieczeństwa, nie bałam się cesarki i czułam się z tym doświadczeniem cudownie bo byłam na nie przygotowana i pełna akceptacji dla sytuacji. W planach mam też drugie dziecko i chciałabym jak Ty – urodzić naturalnie po cc, jestem już na to gotowa i chciałabym doświadczyć pełnej palety, tylko paraliżuje mnie myśl, że może się nie udać, że trzeba bedzie drugi raz ciąć…Czy Ty się jakoś przygotowywałaś do drugiego porodu? Robiłaś coś, co zwiększyło Twoje szanse na powodzenie porodu?
Pozdrowienia przesyłam 🙂