wychowuj nie wariuj

Dobre maniery. Dlaczego naciskam, gdy dziecko nie chce się przywitać?

Czytałam kiedyś artykuł, o tym, że nie powinno się naciskać na dzieci, które nie chcą się witać, podawać ręki, całować, przytulać z obcymi, że nie powinno się dziecka zmuszać. Tak sobie myślę, że ten artykuł miał sens, ale tylko we fragmencie. Nie naciskam, nie zmuszam, nie oczekuję fizycznych kontaktów dziecka z obcą jej osobą, tj. przytulania, całowania. Zmuszanie do przytulenia się do obcej osoby jest czymś okropnym! Ale jednocześnie uważam, że powiedzenie “dzień dobry”, “dziękuję” czy “przepraszam” jest dobrym zwyczajem, dlatego staram się wpoić moim dzieciom dobre maniery.

Zupełnie inaczej ma się sytuacja w kwestii przywitania, pożegnania, przeproszenia, podziękowania etc. Są pewne rzeczy, które są dla mnie ważne i znaczące. Jest nimi kultura osobista, dobre maniery.

Galanteria, kindersztuba, obycie, dobre maniery, dżentelmeneria. Jak zwał, tak zwał.

dobre-maniery-4dobre-maniery-20

Mojego męża wyróżniały właśnie, takie „dobre maniery”. Zawsze wiedział, jak się zachować. I nie ważne czy miał lat 15 czy 30, zawsze odsuwa krzesło, na którym chce usiąść, otwiera drzwi, wpuszcza pierwszą do domu. Takie normalne, a takie niepopularne.

dobre-maniery-8

dobre-maniery-29

Nie zapomnę, gdy któregoś razu mijałam syna znajomego z pracy na ulicy. Chłopak, trochę ode mnie młodszy, wtedy jeszcze licealista, widząc mnie z daleka, ściągnął czapkę, ukłonił się i powiedział dzień dobry. Niby nic nadzwyczajnego, ale jakbym żyła w innym świecie. To było coś tak fantastycznego, pięknego zarazem…

Oczami wspomnień zobaczyłam mojego dziadka, który w ten właśnie sposób witał się ze znajomymi. Ale większość dziadków tak robiła, a zobaczyć młodego chłopaka w takiej sytuacji – bezcenne.

Wiedziałam, że będą do tego dążyła, że będę chciała tak wychować dzieci i zdania nie zmieniłam. Dzieci powinny wiedzieć jak  się zachować. I nie interesuje mnie pogląd, o zmuszaniu dzieci do wykonywania czynności, na które one nie mają ochoty. Zawsze tak będzie, niezależnie od tego ile masz lat, że czegoś nie będziesz chciała robić, ale i tak musisz! I tak zrobisz! Dlatego wierzę, że od najmłodszych lat należy dzieciom wpajać pewne wartości.

Jeśli chcesz, żeby dziecko sprzątało – naucz je tego (nie mam tu jednak na myśli sprzątania tylko wtedy, gdy ma na to ochotę, a jak nie ma to sprząta mamusia). Bo to nic nie da. Jeśli chcesz, aby dziecko zachowywało się kulturalnie – ucz od najmłodszych lat.

Jeśli dziecko nie ma ochoty się z kimś przywitać, pożegnać, podziękować, a Ty odpuścisz, co to oznacza? Że jak masz dobry humor to jesteś miły, a jak zły- to możesz wszystko, łącznie z tym, żeby mieć w dupie innych.

Nie chodzi o to, aby uczyć dobrych manier „bo co ludzie powiedzą?”. Chodzi tu o coś bardziej złożonego. To tzw. „dobre wychowanie” nie jest kwestią do nauczenia się w miesiąc, to są lata praktyk i doświadczeń w różnych sytuacjach. To przede wszystkim nauka poprzez naśladowanie. Nigdy nie wiesz, kiedy dziecku się to po prostu przyda. Czy to w szkole, czy na studiach, a może na pierwszej randce, albo z chłopakami na boisku?

W dorosłym życiu nazwiemy to dyplomacją, ludzie latami uczą się, kiedy wstać, a kiedy usiąść, kiedy się odezwać, a kiedy lepiej milczeć.

dobre-maniery-27

Nie wiesz kiedy, wyjdzie na jaw brak obycia, kultury. Niestety, żyjemy w społeczeństwie i w moim mniemaniu, należy w tym społeczeństwie funkcjonować. Jeśli żyjesz w lesie – spoko- rób, co Ci się żywnie podoba. Ale żyjąc poniekąd razem, powinniśmy dążyć do harmonijnego współgrania z otoczeniem.

Dlaczego np. w  USA naturalne i normalne jest, że ludzie mówią sobie: dzień dobry, cześć, nawet się nie znając. Są uśmiechnięci? A u nas? Mijasz sąsiada, którego widzisz codziennie, mieszkasz w tym samym bloku przez 30 lat i nie jest łaskaw odpowiedzieć: dzień dobry?

Do tej pory pamiętam, gdy gdzieś pod koniec podstawówki zostałam komuś przedstawiona, podałam rękę, a ten ktoś ściągnął rękawiczkę, zanim podał mi swoją dłoń. Ja jej nie zdjęłam, nie wiedziałam, że tak trzeba i pamiętam to do dziś, jak było mi po prostu głupio.

dobre-maniery-25

dobre-maniery-18

dobre-maniery-16

dobre-maniery-31

W dobie walki o równość to może niemądre, nie popularne podejście, ale dla mnie ważne. W moim mniemaniu, świat rządzi się swoimi prawami i pewne kwestie się nie zmienią. Ja przynajmniej nie czuję się źle, gdy mężczyzna otwiera mi drzwi, czy wręcza kwiaty. Nie odbieram tego jako gest poniżenia, czy chęci dominacji. Dla mnie jest to dobre wychowanie, dobre maniery, dobry zwyczaj. Jak mawiał A. Słonimski:

Jeśli nie wiesz, jak należy się w jakiejś sytuacji zachować, na wszelki wypadek zachowuj się przyzwoicie.”

dobre-maniery

PS. Umieszczone zdjęcia zrobiła dla nas, jak zawsze Wioletta Pietrucha (najlepsza :))

Gościnnie wystąpiła Nikola (chłopcy już dziś się o nią kłócą)

 

Ściskam

Reklama
projekt-rodzina-facebookprojekt-rodzina-instagramprojekt-rodzina-newsletter
Tags:

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
MartaTa WiolaJolamamamysza Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
mamamysza
Gość

Ja również będę w przyszłości syna chciała nauczyć dobrych manier. Czasami będzie to pewnie wymagało wymuszenia. Ale człowiek dobrze wychowany moim zdaniem ma w życiu łatwiej. A czy nie rola rodzica jest przygotowanie dziecka do życia tak aby jak najlepiej i możliwie najłatwiej sobie w nim poradziło.

Ta Wiola
Gość

O Panie! Nie widziałam tej publikacji. Umknęło mi gdzieś. Jola, w punkt – jak zawsze!
Ps. Kobieta tak jak nakrycia głowy, rękawiczki nie musi zdejmować. Tak mi się wydaje. Nie to jest jednak sednem w sprawie. Bardzo dobry i potrzebny artykuł.
Czuwaj. 😉

Marta
Gość
Marta

Fajny tekst. Do tej pory podążałam za ideą żeby nie zmuszać bo mój syn nie chce się witać ani żegnać nawet pomachać, ma 2 lata… gdy prosze go kolejny raz żeby pożegnał czy przywitał się z babcia czy dziadkiem tupie i coraz głośniej protestuje… co robić? Czy jest jeszcze za mały? Może jakaś książka go do tego przekona? Nie ukrywam jest mi troche wstyd bo nasz syn ma troche juz opinie małego dzikusa…