wychowuj nie wariuj

Klasyka w nowym wydaniu – jak mówić, żeby maluchy nas słuchały.

Jestem przekonana, że wszyscy (no dobra większość) rodziców, chce dla swoich dzieci jak najlepiej. Chcieliby zapewnić im dobry start w przyszłość (pod każdym względem). Mają plan, mają pomysł, tylko czasem coś nie wychodzi. Nie ma nici porozumienia, nie ma współpracy. Jest za to wrzask, krzyk i płacz (niekiedy wszystkich). Zatem jak mówić, żeby maluchy nas słuchały?

Jakiś czas temu dostałam książkę: „Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały. Poradnik przetrwania dla rodziców dzieci w wieku 2-7 lat„. I spodobała mi się trafność określenia „poradnik przetrwania dla rodziców” 🙂

A tak zupełnie serio. Autorkami tej książki jest Joanna Faber i Julie King. O ile nie wiem wiele o Julie King, poza tym, że prowadzi warsztaty dla rodziców na podstawie książki Adele Faber „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały”, że jest mamą dwójki dzieci z „opóźnieniami rozwojowymi’, oraz że razem z Joanną Faber jest autorką tej książki. Jaonna Faber natomiast to nikt inny jak córka Adele, na której to matka zdobywała wiedzę i doświadczenie rodzicielskie 🙂

Książka „Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały” jest skierowana do rodziców młodszych dzieci (2-7 lat). Jest napisana w sposób podobny do książek Adele Faber. Są to rozmowy, pytania, próby zajrzenia gdzieś głębiej, przykłady z prowadzonych warsztatów, pytania rodziców, ich obawy i przemyślenia. Książka ta, to przede wszystkim próba „poradzenia sobie” z problemami, jakie napotykamy podczas najprostszych sytuacji, każdego dnia, w każdym domu. Niezależnie od wielkości rodziny, jej zamożności i złożoności relacji w środku. W każdym domu zdarzają się bunty, brak współpracy, niekiedy walka o władzę i próba udowadniania, kto ma rację. A autorki starają się sprawnie pokazać jak… rozmawiać z dziećmi, po prostu.

Jest cała masa tabelek, rysunków, scenek sytuacyjnych, podsumowań. Jest to książka bardzo przejrzysta, łatwo znaleźć to, czego szukamy. Przede wszystkim po lekturze, jesteśmy bogatsi o sporą dawkę wiedzy!

Aplikacja do… wychowywania dzieci 🙂

Ale to nie wszystko! Aby wesprzeć rodziców jeszcze bardziej, studio deweloperskie MythicOwl stworzyło aplikację mobilną Parenting Hero. Aplikacja jest swoistym przedłużeniem wiedzy z książki „Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały”.

Wystarczy zainstalować aplikację Parenting Hero na swoim smartfonie i… nie, nie staniecie się przez to lepszymi rodzicami (tak dobrze to nie ma), ale możecie przećwiczyć najpopularniejsze scenki z życia rodziny. Parenting Hero prezentuje scenki w formie animowanych komiksów. Możecie potraktować aplikację jako forma testu, chociaż udzielenie dobrych odpowiedzi nie oznacza, że w praktyce też „zdacie egzamin” (ta jak udzielenie złych, nie oznacza, że jesteście złymi rodzicami). Aplikacja została opracowana przez psychologa i może pomóc w prosty sposób utrwalić zdobytą wiedzę oraz skorzystać z porad i wskazówek zawartych w książce. Wystarczy zaledwie kilka minut dziennie, aby zapoznać się z możliwościami rozwiązywania trudnych sytuacji.

Czy w naszej rodzinie to działa?

Jestem, a właściwie staram się być rodzicem świadomym, otwartym.  Zdecydowanie większa część książek, które czytam dotyczą dzieci, wychowania, ich rozwoju. To, że wiem, jak powinnam zareagować nie zawsze oznacza, że właściwie reaguję. I nad tym pracuję, ale tą pracę muszę wykonać sama.

Aplikacja Parenting Hero, to coś, co podsuwam mojemu mężowi, który gustuje w zupełnie innych lekturach, jest również człowiekiem poświęcającym dużo czasu na pracę zawodową. Nie liczę na to, że sięgnie po książkę o dzieciach, ale aplikacja, to już zupełnie co innego 🙂 Jako fan wszelkich nowinek technologicznych – aplikacja dla „takich” rodziców jest strzałem w dziesiątkę. Parenting Hero to narzędzie, dzięki któremu może niezależnie od miejsca, niezależnie od czasu przejrzeć scenki i rady tam się znajdujące. A co za tym idzie, ma możliwość uzyskania umiejętności wychowawczych, których czasem każdemu z nas brakuje.

Parenting hero to aplikacja, w której rodzice mogą sprawdzić (czysto teoretycznie) swoje zachowania, reakcje na typowe „rodzinne” sytuacje.

Aplikacja do pobrania za kilkanaście złotych zarówna z Googl Play jak i AppStore

blog projekt rodzinaZostaw komentarzUdostpnij postBlog Projekt Rodzina na FBBlog Projekt Rodzina na Instagram
Tags:

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o