książkiwychowuj nie wariuj

Jestem miasto Warszawa – recenzja

Pozostając w tematyce książek dla dzieci, kilka słów o  naszej ulubionej – Jestem miasto Warszawa. Niesamowita książka. Swoją premierę zaliczyła w 2012 roku i jest z nami niemal od początku.  Moi chłopcy, a szczególnie starszy uwielbia ją przeglądać. Jest przecież o Warszawie. Mieście, w którym się urodził, które zna, pamięta, lubi. Książka ta, jednak nie jest tylko dla Warszawiaków. Każdy, może się w niej odnaleźć.

jestem-miasto-warszawa-1-2

jestem-miasto-warszawa-1-3

jestem-miasto-warszawa-1-6

jestem-miasto-warszawa-1-9

To jedna z tych książek, która przybliża dziecku Polskę. Jej historię, tradycje, zwyczaje, legendy. Dobra dla dzieci i dorosłych, niezależnie od wieku.

Jest to książka obrazkowa, gdzie oprócz niejako tytułów stron i napisów na rysunkach, nie ma tekstu. Książki obrazkowe są świetnym rozwiązaniem dla jeszcze nieczytających dzieciaków. Przyglądają się szczegółom, opowiadają o nich, szukają różnic na stronach. Mogą same czytać książkę (co daje dzieciom ogromne poczucie wartości i dorosłości). Nie raz syn z dumą mówił do mnie: „Mamusiu przeczytam Ci bajkę o Warszawie.”

Duże karty powodują, że można znaleźć ogrom szczegółów. Dzięki temu dziecko wytęża wzrok, skupia się, przygląda maleńkim elementom. Na każdej karcie znajduję się cała gama dowcipnych detali.

Twarde, grube karty powodują, że książka się nie niszczy – nawet roczniak jest im nie straszny.

Kolory świetnie odtwarzają panujący nastrój. Rysunki są jakby malowane przez dziecko, niekiedy karykaturalne, niekiedy bez zachowanej proporcji. Pełno w nich powiedzonek, śmiesznych anegdot i nazw potocznych, znanych tylko miejscowym.

jestem-miasto-warszawa-145

jestem-miasto-warszawa-148

Widok miasta z lotu ptaka powoduje, że dziecku ciężej jest sobie wyobrazić, zobaczyć miejsce w realu, ale dzięki temu, mamy ogląd na niemal całe miasto.

Książka zmusza do myślenia, zadawania pytań i szukania odpowiedzi.

Mamusiu: „dlaczego syrenka płacze?”, Dlaczego ludzie stoją w kolejce do sklepu?, Dlaczego oni tańczą na golasa? Takie i inne pytania otrzymałam od syna.

jestem-miasto-warszawa-161 jestem-miasto-warszawa-162 jestem-miasto-warszawa-163 jestem-miasto-warszawa-169 jestem-miasto-warszawa-175 jestem-miasto-warszawa-174 jestem-miasto-warszawa-173 jestem-miasto-warszawa-172 jestem-miasto-warszawa-170 jestem-miasto-warszawa-158

Daje jednocześnie opowiadającemu absolutnie całą gamę możliwości, nawet dzięki niewielkiej wiedzy historycznej można spędzić przy książce długie godziny. Co niesamowicie ważne, książka ta daje nam, rodzicom wolną chwilę. Dziecko może się przyglądać, wpatrywać i nie potrzebuje do tego mamy.

Jest tak jedna historyjka, która doprowadziła mnie do łez. Któregoś razu syn mówi: “O! tu jest Mamusia, a tu Tatuś” Wiktor pokazuje na fragment rysunku, z piękną syrenką (to ja), podgląda ją chłop z kuflem piwa (to tatuś). Mówię do syna: „Kochanie a zobacz, tu na drugiej stronie jest król i królowa. Może mamusia i tatuś są jak para królewska?” Na to Wiktor zastanawiając się krótko: „nie, to zdecydowanie nie Wy!”

jestem-miasto-warszawa-142

jestem-miasto-warszawa-146

milej-lektury

 

blog projekt rodzinaZostaw komentarzUdostpnij postBlog Projekt Rodzina na FBBlog Projekt Rodzina na Instagram
Tags:

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Papierowa Kobietka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Papierowa Kobietka
Gość

Kolejna, którą musimy mieć w naszym księgozbiorze 🙂 Super zdjęcia