wychowuj nie wariuj

Sen niemowląt. Uczymy dzieci spać.

sen niemowląt - projekt-rodzina.pl

Większości z nas, posiadanie dzieci kojarzy się z uśmiechniętym, pachnącym bobasem i … brakiem snu. Coś w tym jest, bo kiedy na świat przychodzi niemowlę cały świat zaczyna krążyć wokół niego, a podstawowe czynności zdają się nie mieć końca. Dzień miesza się z nocą, noc z dniem. Gdy dziecko nie chce spać, życie przestaje przypominać sielankę serwowaną w reklamach.

Konieczność częstego karmienia niemowlaka, również w nocy powoduje, że matki/rodzice po kilku miesiącach zaczynają przypominać zombie, a sen staje się największym marzeniem. Do tego jedno z najczęściej zadawanych rodzicom pytań: czy Twoje dziecko przesypia już całą noc? Jakby miało kategoryzować rodziców na tych „dobrych” i „złych”.

Czy tak musi być? Czy wszystkie dzieci „śpią źle”? Czy tylko nieliczni mają cudowne dzieci, które nie posiadają problemów ze snem? Większość dzieci mogłaby spać „dobrze” gdyby tylko rodzice zechcieli pomóc swoim pociechom zapanować nad snem.

sen niemowlat - projekt-rodzina.plsen niemowląt - projekt-rodzina.pl

o co chodzi z tym snem?

W życiu płodowym dziecko niemal non stop śpi. Ruchy matki kołyszą je i usypiają. Dlatego bardzo często, gdy dziecko przychodzi na świat śpi w dzień, a kiedy zbliża się noc staje się aktywne. To jednak mija (dość szybko).

Noworodki śpią dużo, może nie długo (często się wybudzają) ale dużo. Z biegiem czasu, kiedy rosną, potrzebują coraz mniej snu. Jednak pamiętajmy, że sen jest niezbędny dla każdego człowieka. Jest racją bytu. To podczas snu w mózgach naszych pociech powstają komórki niezbędne do późniejszego fizycznego i emocjonalnego rozwoju.

Zwykle, dziecko wyspane nie ma problemu z karmieniem, zabawą, radzeniem sobie z otaczającymi bodźcami. Jest zrelaksowane i gotowe na poznawanie świata. Zupełnie inaczej jest w przypadku, niedoboru snu. Dziecko wtedy jest marudne i zmęczone, a co najgorsze ma problem z ponownym zaśnięciem! I koło się toczy.

jak poradzić sobie ze śpiącym, ale niemogącym zasnąć dzieckiem?

Są tacy, którzy usypiają dzieci suszarką, w samochodzie, w wózku, na rękach, śpiąc razem lub czekając aż dziecko samo uśnie (pozostawione aż się wypłącze). Ale nie o to tu chodzi. Mam taką teorię, że dziecko można nauczyć spać! Małe sprostowanie dla osób, które twierdzą: „wiesz, nam jednak bliżej do rodzicielstwa bliskości”. Moim zdaniem – jedno nie wyklucza drugiego! KOCHAM SWOJE DZIECI! Przytulam, głaszczę, łaskocze, bawię się z nimi, szanuje je, troszczę się o nie … ale nauka samodzielnego usypiania jest jak nauka mycia zębów (może Wasze dziecko nie będzie najszczęśliwsze, ale Wy przecież wiecie, że muszą te zęby myć!)

różne teorie na temat usypiania niemowląt

Jedno jest pewne – dziecko potrzebuje snu, a umiejętność zasypiania jest na wagę złota, dlatego nauczmy je spać! Dziecko, które położone w swoim łóżeczku zasypia samodzielnie, nie ma problemu z zaśnięciem w środku nocy, gdy wybudzi się ze snu (przy założeniu, że nie jest głodne i nic mu nie dolega).

Niemowlęciu niezbędne jest nasze wsparcie w nauce samodzielnego zasypiania od pierwszych dni swojego życia, poczucie bezpieczeństwa we własnym łóżeczku, ale i pewność, że ktoś je usłyszy i zareaguje, kiedy będzie tego potrzebowało. Z drugiej strony są rodzice, którzy również potrzebują snu, najlepiej nieprzerwanego. Każde dziecko jest inne i każde ma inne potrzeby, możliwości, inny temperament.

Najważniejsze jest jednak, pamiętać o kilku zasadach:

  • nigdy nie zaniedbuj dziecka, nie czekaj aż się ‘wypłacze’ (to okrutne),
  • obserwuj, nie interweniuj w nanosekundzie (zwykle dziecko przewróci się na drugi bok i samo zaśnie)
  • nie uzależniaj go siebie czy przedmiotów (jeśli nauczymy dziecko, że przed snem nosimy je na rękach, to nie oczekujmy, że odłożone do łóżeczka bez noszenia zaśnie bez płaczu).
  • twórzmy rytuały (dzieci to uwielbiają, bo jest to dla nich oznaką bezpieczeństwa) snu nocnego oraz drzemek, niech dziecko wie, co po czym następuje – będzie mu łatwiej zasnąć.

Pamiętajmy, że większość zaburzeń snu jest wyuczona, a co za tym idzie, można ich oduczyć. Wprowadzenie zmian nie jest łatwe, im dziecko starsze, a złe nawyki bardziej wpojone tym trudniej je zmienić. Ale można. Zwykle dzieci potrzebują ok dwóch tygodni, aby uporać się ze zmianą. Powoli, stopniowo i konsekwentnie!

Wyspane dziecko to szczęśliwe dziecko.

spijcie-dobrze


Podoba Ci się ten post – daj mi jakoś znać.

blog projekt rodzinaZostaw komentarzUdostpnij postBlog Projekt Rodzina na FBBlog Projekt Rodzina na Instagram
Tags:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o