podróże małe i duże

Plany na najbliższe wakacje.

Środek zimy – krótkie dni, niemal zupełnie pozbawione słońca, zimne poranki, codzienny pośpiech 🙁  Jakże cudownie byłoby móc zakopać się pod kocem i nie musieć wystawiać nawet nosa?!? To co dodaje mi sił, aby zwlec się rano z łóżka to wizja lata. Od miesiąca snuję plany na najbliższe wakacje.

Przed nami ferie i wyjazd z przyjaciółmi w góry 🙂 Niby ok, ale… żeby nie było – cieszę się bardzo. Zatrzymamy się u dziadków, za którymi to moje dzieciaki tęsknią okropnie. Na pewno będzie mi łatwiej, bo będzie więcej osób do opieki nad nimi i ogrom atrakcji. Jestem pewna, że będzie fajnie. Dzieciaki i Mężu na nartach, ja z grzanym winem przy kominku (mój ulubiony sport zimowy 🙂  ). Góry zimą nie są jednak moją wymarzoną destynacją. Już teraz czuję przenikające mnie zimno (brrr).

Jestem zdecydowanie ciepłolubna, a zimę zaczęłam tolerować, gdy pojawiły się dzieci. A jak dzieci to cała ta zabawa w bałwany, sanki, śnieżki – śmieję się razem z nimi, ale czekam na lato.

Lato, słońce, długie dni i wakacje.

Tego nam wszystkim trzeba. Któż (normalny 🙂 ) nie marzy o ciepłym piasku, beztrosko płynącym czasie, smacznych przekąskach i słodkich drinkach serwowanych nad brzegiem niebieskiej laguny, gdzie szum morza zagłusza krzyk kłócących się o wszystko dzieci …

Marzy mi się, aby w końcu gdzieś wyjechać. Gdzieś, gdzie będzie ciepło i beztrosko, gdzie dzieci będą mogły wściekać się do woli, gdzie wszystko będę miała podane pod nos i jedynym moim zajęciem będzie ogarniać dzieci (sprawia to całkiem sporo frajdy, jeśli nie musisz robić niczego innego).

Jak dotąd nie wybieraliśmy odległych destynacji. Nasze wypady to raczej krótkie wyjazdy, jednodniowe wycieczki w bliskie rejony, czasami gdzieś dalej, ale nadal jest to Polska lub jej bliskie okolice.

Może się to komuś wydać dziwne, ale już nie pamiętam, kiedy wyjechaliśmy na zagraniczne wakacje. Zawsze coś stało na przeszkodzie. Albo pieniądze, albo czas, albo zdrowie nie pozwalało na daleki wyjazd. Gdzieś jednak w mojej głowie kiełkuje myśl o takim prawdziwym zagranicznym wyjeździe z dziećmi. Mam taki niedosyt podróży, że jestem w stanie zadowolić się niemal każdą „ciepłą destynacją”.

Plany na najbliższe wakacje

Od lat jednak moje myśli kierują się w stronę kraju Arystotelesa, Platona i Sokratesa, gdzie  biało – niebieskie domy wznoszą się na skalistych brzegach morza, gdzie oliwa z oliwek ma prawdziwie głęboki smak i gdzie słońce świeci przeszło 250 dni w roku. Ciągnie mnie do Grecji .

Chciałabym nacieszyć się słońcem i odpocząć (co nie jest łatwym wyzwaniem posiadając małe dzieci).  Zdaję sobie sprawę, że jest to możliwe przy dobrej organizacji i zaplanowaniu wszystkiego 🙂  Nie jest to łatwe, ale możliwe! Na pewno skorzystamy z usług biura podróży. Przede wszystkim szukam hotelu, w którym są dostępne pokoje rodzinne (nie 2 osoby + dostawka 🙂 ). Ważnym kryterium jest różnorodne jedzenie, atrakcje dla dzieci i łatwy (i w miarę szybki) transport.

Na szczęście biura podróży przygotowują oferty specjalne dla rodzin z dziećmi. Korzystając z takiej oferty można liczyć na pokoje rodzinne, zniżki na dzieci, animacje, menu dla dzieci, dostosowaną infrastrukturę właśnie pod rodziny z dużą ilością basenów, zjeżdżalni, placów zabaw.

Przeszukuję internety licząc, że w tym roku nic nie pokrzyżuje nam planów. I myślę, że chyba przyszedł ten moment, kiedy trzeba coś wybrać i w końcu zarezerwować wczasy w Grecji. A potem tylko odliczać dni.

PS. Możecie polecić mi jakieś atrakcje, hotele, sprawdzone miejsca?

blog projekt rodzinaZostaw komentarzUdostpnij postBlog Projekt Rodzina na FBBlog Projekt Rodzina na Instagram
Tags:

6
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
JolaLa MammaMarlena H.Honorata Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Honorata
Gość
Honorata

Planujesz typowo Grecję czy bierzesz pod uwagę jej wyspy?

Marlena H.
Gość
Marlena H.

Wakacje za granicą są jeszcze poza naszym zasięgiem, tym bardziej, że z niemowlęciem na pewno nie byłaby to łatwa podróż. Jednak planujemy wybrać się nad polskie morze. Byłam już tam 2 razy, jednak zdążyłam pokochać nasz Bałtyk 🙂

La Mamma
Gość

My już mamy wszystko zabukowane 🙂