Witaj, jestem Jola – matka, żona, dziennikarka z wykształcenia. Uczę się swoich dzieci. Mam fajną, dość dużą rodzinę, domek w lesie i bulteriera. Marzę o ciszy. Zawsze spóźniona gonię własny ogon.

Gdzieś w głębi duszy, zawsze chciałam pisać, kiedyś nawet targnęłam się na studia dziennikarskie, które szczęśliwie ukończyłam, jednak do zawodu dziennikarza nigdy nie aplikowałam.

Przyszedł jednak taki czas, gdy poczułam brak siebie w swoim życiu. Dni mijały, dzieci rosły, pranie się prało a gary się zmywały, a moja rzeczywistość zaczęła mnie przytłaczać. Ot taka „pieprzona sielanka” 🙂

Na horyzoncie pojawił się pomysł, aby spisać siebie. Swoje myśli, wspomnienia, złote rady, których uwielbiam udzielać… wszystkim… nawet tym, którzy nie chcą słuchać 🙂

I tak oto powstał PROJEKT- RODZINA blog, jakby nie popatrzeć parentingowy, o dużej rodzinie, o dzikich dzieciach, o problemach i radościach, o wychowaniu, ale przede wszystkim o… mnie samej i moich rozterkach i rozmyśleniach.

Jak każda Matka: czaruję, oswajam potwory, tresuje dzikie zwierzęta, wszystko to z elementami akrobatyki na wielkiej wirującej karuzeli nastrojów moich latorośli.

Stale popełniam błędy, ale na tych błędach się uczę. Są one częścią mojej wyprawy zwanej rodzicielstwem. Staram się stworzyć dobry dom, wychowując dzieci w atmosferze odpowiedzialności budując z nimi mocną, szczerą wieź. Myślę, że nigdy nie będę doskonałym rodzicem. Ale zrobię wszystko aby stać się dobrym rodzicem.

Chodź ze mną, zadaj sobie trud, poświęć czas – dąż do bycia lepszą wersją siebie (nigdy idealną, ale zawsze najlepszą dla siebie).

Dołożę wszelkich starań, aby ten blog był dla Ciebie inspiracją, radą, aby podniósł Cię na duchu, gdy coś nie działa, abyś znalazła tu odpowiedź na nurtujące Cię pytania. Mam spore doświadczenie w rodzicielstwie (trzy sztuki własnych dzieci, syn mojej teściowej 🙂 i niesforny bulterier na wychowaniu). Jeśli chcesz nas poznać lepiej – choć TUTAJ.