przez żołądek do serca

Koktajl – zdrowy, szybki i smaczny posiłek nie tylko dla dzieci

Owocowe, warzywne, na śniadanie, na kolację, oczyszczające, odchudzające, odmładzające, orzeźwiające 🙂 Uwielbiam! Koktajl to posiłek nie tylko dla dzieci. Jest zdrowy, szybki i smaczny. Dzieci (zwykle) nie grymaszą. Nie zaglądają do środka co tam jest, nie wybierają zielonych składników z dania, szybko piją, są syte, a ja mam pewność że dostarczam im to co potrzebne.

projekt-rodzina-72

projekt-rodzina-55

koktajle zamiast śniadania, kolacji…

Koktajle mogą zastąpić niemal każdy posiłek. Ich przygotowanie nie wymaga dużo czasu, ani umiejętności. Często są ratunkiem dla produktów, których dni są policzone. Co więcej, możesz przygotować koktajl i zabrać go np. na plac zabaw (jako drugie śniadanie). Ważne jedynie, żeby spożyć go w miarę szybko i wstrząsnąć przed spożyciem (często woda oddziela się od miąższu).

Czy wiesz, że koktajle oczyszczają organizm z toksyn, usuwają złogi, dodają energii (nie wiem czy to akurat jest potrzebne dzieciom), a przez to, że składniki są zmiksowane trawimy szybciej i czujemy się dzięki temu lekko.

Moje dzieci lubią koktajle, szczególnie jeśli podaje je w fajnym kubku/ szklance ze słomką, której kolor mogą sobie wybrać. Jako że koktajle są słodkie i smaczne dzieci zwykle chętnie je wypijają (łatwiej przemycić zdrowe składniki, które nie są ulubionymi potrawami maluchów). Czasami warto dodać mniej zielonych warzyw a więcej owoców.

Staram się wybierać dojrzałe owoce tj. banany, mango, jabłka czy jagody. Z zielonych warzyw liściastych proponuję wybrać te, o neutralnym smaku: szpinak, roszponka, sałata lodowa. Nie przesadzam z ilością składników. Dużo składników raz na jakiś czas nie zaszkodzi, ale różne gatunki owoców, warzyw, ziaren czy orzechów mają też różne czasy trawienia, więc złączenie wielu składników w jednym posiłku może obciążyć żołądek i jelita.

Dla dobrego smaku wybieram proporcje 2:1 (2 owoce 1 warzywo zielone). Fajnie jest też dodać płyn do koktajlu (nie jest to konieczne zwłaszcza jeśli miksujemy owoce bogate w wodę lub chcemy osiągnąć konsystencję musu). Możemy dodać zwykłą bądź gazowaną wodę, świeżo wyciśnięty sok, maślankę, jogurt lub mleko zwykłe albo roślinne. Czasem do koktajli dodaję miód, żeby  dzieciaki nie wybrzydzały 🙂

projekt-rodzina-61 projekt-rodzina-57

zielone czyli bleeee… u mnie już nie

Pamiętaj: to, że dzieci nie lubią wielu produktów wynika z tego, że liczba kubków smakowych na językach maluchów jest znacznie większa niż u osób dorosłych. Duża liczba kubków smakowych powoduje, że odczuwanie smaku jest intensywniejsze (inaczej smakuje brukselka jak się jest dzieckiem, a inaczej będąc dorosłym) . Mogę się założyć, że nie raz zastanawiałaś się jak to jest, że będąc dzieckiem nie znosiłaś jakiegoś produktu, a teraz się nim zajadasz. To właśnie kwestia ilości kubków smakowych. Co więcej ilość kubków smakowych spada z wiekiem, nie dziwi więc słabsze odczuwanie smaków u osób starszych.

przepisy, w których sama określasz co i ile 🙂

Z czego robić koktajle? Z wszystkiego. Ogranicza Cię tylko wyobraźnia (i rozsądek). Przepisów na koktajle jest wiele. Warto szukać, próbować, testować. U nas koktajle są o każdej porze roku. W zimie korzystam z zamrożonych latem owoców (zamrażam ulubione owoce, warzywa – porcjuje je po 200-300 g, wtedy idealnie sprawdzają się do koktajli).  Latem korzystam ze świeżych owoców.

Przepisy wyszukuję zwykle na trzy sposoby: 1. korzystam z książki zielone koktajle 2. używam tego co znajdę w lodówce 3. to co jest już bardzo dojrzałe, a mikser okazuje się jedynym ratunkiem.

Czasami podaję koktajl na śniadanie, czasem na drugie śniadanie, a czasem na kolację. Gdy jest ciepło, a dzieciaki spędzają całe popołudnia w ogrodzie przygotowanie koktajlu jest dla mnie super rozwiązaniem na kolację. Wypijają w ogrodzie, a potem prosto do kąpieli (nie mam wtedy piaskownicy w domu 🙂

projekt-rodzina-54

projekt-rodzina-51

Jeśli Twoje dziecko nie chce pić koktajli, a Ty chciałabyś wprowadzić taki posiłek, spróbuj znaleźć jakąś metodę: niech będzie to posiłek dla wszystkich, ładnie podany – fajny kubek, kolorowe słomki, dekoracja z owoców, kwiatów, dobra historia do tego 🙂 Był czas, że Starszak buntował się przed koktajlami ze szpinakiem, ale opowiedziałam mu historię, o dinozaurach, które rosły takie wielkie właśnie dlatego że piły koktajle i opowiedziałam mu o mocy jaką otrzyma po wypiciu zielonego koktajlu . Ponieważ syn zapragnął być jak „dizozaur” zaczął pić koktajle ze szpinakiem 🙂

blog projekt rodzinaZostaw komentarzUdostpnij postBlog Projekt Rodzina na FBBlog Projekt Rodzina na Instagram
Tags:

6
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
NataliiMagda M. blogJolaHonorataMagda/AsertywnaMama.pl Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magda/AsertywnaMama.pl
Gość

dobry wpis na początek sezonu koktajlowego 😉 czekam tylko aż się na dobre rozkręci – wtedy owoce i warzywa mają najlepszy smak 🙂

Honorata
Gość

Na dobry początek dnia… Czemu nie.? Ostatnio widzę wszędzie koktajle, pora wdrożyć w życie kilka przepisów.

Magda M. blog
Gość

Moje dziecko nie cierpi koktajli 😉 za to ja uwielbiam i często pijam.

Natalii
Gość

Koktajle dla dzieci to świetny zamiennik owoców w kawałkach, bynajmniej dla moich dzieci. Kupiłam swoim dzieciom kubki niekapki i wlewam im codziennie koktajl z owoców i warzyw na drugie śniadanie. Dzieci są zachwycone.