duża rodzinawychowuj nie wariuj

Genialny sposób jak usypiać dziecko!

Myśleliście kiedyś żeby odpocząć. Móc resetować się każdego dnia. Mieć czas tylko dla siebie, a może dla Was? Czas na książkę, wino, film i co tam sobie wymarzycie? Hmmm… Brzmi jak marzenie? Może i tak, ale bardzo realne. Wystarczy, że poznacie genialny sposób jak usypiać dziecko!

Mój dzień, z  trójką maluchów może wykańczać, może doprowadzać do szału, powiem więcej – nierzadko czuję, że powinnam pakować walizkę i udać się do „SPA” do Tworek (Szpital Psychiatryczny). Ale, kiedy jest naprawdę źle, wizualizuję sobie wieczór – wspaniały, cichy, spokojny… hmmm (zrobiło się mega błogo :)). Do rzeczy!

Spanie moich dzieci jest najcudowniejszą częścią każdego dnia. Dlaczego? Bo śpią długo, całą noc, nieprzerwanie – opatentowałam genialny sposób jak usypiać dziecko (pisałam też o tym TUTAJ).

jak-uspic-dziecko-4

jak-uspic-dziecko

jak-uspic-dziecko-6

jak-uspic-dziecko-7

Czy wszystkie dzieci źle śpią?

Wielu moich znajomych narzeka, że ich dzieci nie śpią długo, że często się budzą, że długo zasypiają (rodzice kołyszą, śpiewają, leżą w łóżku przez kilkadziesiąt minut, a niekiedy kilka godzin). Rodzice są wyczerpani, zestresowani, sfrustrowani. Nie oszukujmy się, często wybuchają złością – czemu się tu dziwić, skoro nie śpią od kilku/kilkunasty miesięcy – każdy może sfiksować. Nigdzie nie wychodzą, nie jeżdżą – nie cieszą się z rodzicielstwa tylko marzą, żeby to się w końcu skończyło.

Ja też tak miałam, a teraz żałuję, że pewne etapy rozwoju moich dzieci są już za mną. Włącza mi wtedy chęć przytulenia kolejnego maleństwa – słodki, śpiący, pachnący maluszek, hmm… ale przecież nikt „normalny” nie chciałby kolejnego dziecka, na pewno nie świadomie :). (Kiedyś pisałam o standardowych reakcjach ludzi na rodziny wielodzietne – komedia). Do rzeczy! W rodzicielstwie nie chodzi o to, żeby ciągle tylko przeczekiwać “zły czas”. Dobrze jest stawiać mu czoła, dostosowywać siebie, sytuacje do nowych realiów i cieszyć się ulotnymi chwilami.

Ale! Moje dzieci śpią dobrze, o ile nie są chore, albo nie dzieje się coś niestandardowego, nie mam problemu, żeby leżały w łóżkach ok 20.00. Może jest to kwestia, że moje dzieciaczki takie po prostu są, a może chodzi o to, że od początku dbałam o to, żebyśmy wszyscy dobrze spali.

„Sza, cicho sza, czas na ciszę…”

Jeśli dziecko dobrze śpi wszyscy są zadowoleni, a jeśli dzieci szybko zasypiają – jest BOSKO!!! Główne i jedyne założenie jest takie:

UCZYMY DZIECI SAMODZIELNEGO ZASYPIANIA

Nie chodzi mi o to, abyście teraz zaprowadzili swoje latorośle do sypialni, włożyli do łóżeczek/ łóżek, zamknęli drzwi i wyszli (chociaż ja tak robię). Żeby można było tak zrobić musicie chwilę poćwiczyć, zarówno Wy – rodzice jak i Wasze dziecko.

jak-uspic-dziecko

jak-uspic-dziecko

jak-uspic-dziecko-12

Zdaję sobie sprawę, że są rodzice, którzy są zawsze poukładani i zaplanowani. Są i tacy, którym dobrze funkcjonuje się w chaosie, albo w jego granicach. Większość z nas – rodziców plasuje się gdzieś pomiędzy tymi wartościami. Warto jest się zastanowić: gdzie my i nasze rodzicielstwo jest.

Ja lubię wszystko planować, a jeszcze bardziej lubię, kiedy wszystko działa zgodnie z moim planem. Dlatego odpowiada mi regularność i przewidywalność. Moje dzieci przyzwyczajone są do domowych rytuałów, i nie zdarza im się walczyć o to, aby nie spać (no chyba, że w dzień i to najstarszy).

Wydaje mi się, że osoby, które nie lubią, swego rodzaju systematyczności nie będą się czuły komfortowo w sytuacji, kiedy mamy określoną godzinę i trzeba wszystko rzucić i przygotowywać się do snu, a wydaje mi się, że regularność jest jedynym sposobem na sukces.

Nie będzie łatwo, myślę, że może być bardzo trudno, szczególnie jeśli Wasza pociecha ma kilkanaście miesięcy (lub kilka lat). Zapewniam Was jednak, że jeśli będziecie konsekwentni, za pół roku będziecie ledwo pamiętać spędzone godziny na noszeniu, kołysaniu. Zmienicie swoje, Wasze życie na lepsze.

Wolny wieczór!?! I wcale nie musisz ogarniać niani. 

Mam jeszcze jeden argument. Wyobraź sobie: wolny wieczór, bez dzieci „na głowie”, spokój cisza (nie wyobrażaj sobie, że uciekłaś do Meksyku). Wyobraź sobie, że Twoje dzieci po prostu śpią, a Ty/Wy zamiast siedzieć przy łóżku dziecięcym do północy i wymykać się licząc, że nie usłyszą skrzypnięcia podłogi, będziecie o 21 mieć czas dla siebie – dla Was.

jeśli chcesz coś zmienić – do dzieła. Nauczcie się spać 🙂

Powiecie, że się nie da, że Wasze dzieci nie zasną same, tak wcześnie. Powiecie że jak wcześnie pójdą spać to wstaną o 4 rano. Ja powiem Ci tak- SPRÓBUJ, NIE SZUKAJ WYMÓWEK.

Wiem, że są osoby, które lubią z dziećmi zasypiać (JA TEŻ LUBIĘ, uwielbiam, ale:

  • nie zawsze mogę,
  • jak mam wybrać, z którym dzieckiem śpię dziś? (sprawa jest prostsza przy jednym dziecku),
  • w czasie gdy dziecko zasypia (tak realnie 20, 40, 60 minut), mogę ogarnąć to co niezbędne, zmywarka, pralka etc. i mieć czas żeby odpocząć.

Tak jestem zmęczona! Często nie mam siły na książkę, film, ale przynajmniej mam czas na odpoczynek, mały restart przed kolejnym dniem, kolejnym maratonem.

jak-uspic-dziecko-13

jak-uspic-dziecko-14

Przemyśl to. Zastanów się, czego oczekujecie od dziecka, od siebie, od rodzicielstwa. Pomyśl o tym, co każde z Was realnie może dać. Są ludzie, którzy nie są w stanie znieść płaczu dziecka. Dlatego jeszcze raz się zastanów. Ta decyzja może nie być łatwa (choć dla mnie była priorytetowa i zbawienna). Będzie pewnie ciężko. Bez sensu stresować siebie i dziecko, jeśli po dwóch dniach odpuścisz. Tu szalenie ważna jest konsekwencja.

Często rodzice obawiają się odebrania dziecku jakiegoś przedmiotu, sądząc że dziecko jest do niego bardzo przywiązane i nie chcą go unieszczęśliwiać. Są przekonani, że np. smoczek jest dla dziecka konieczny, że bez tego nie zaśnie, będzie płakać etc. Gdy jakaś sytuacja zmusza rodziców do usunięcia smoczka, okazuje się, że przez pierwszy dzień nie było fajnie – dzieciak marudził, ale potem niemal już nie pamiętał, a po tygodniu nie ma śladu do przywiązanego przedmiotu.

Tak samo bywa z samodzielnym zasypianiem. Na początku pewnie będzie trudno, ale z biegiem czasu będzie coraz łatwiej (Starszakowi zajęło to ok. 2 tygodnie, pozostałe dzieciaki bardzo płynnie przeszły do samodzielnego zasypiania)

Jeśli jesteś zmęczona wielogodzinnym usypianiem dziecka – SPRÓBUJ – moim zdaniem warto. Im bardziej jesteś zdeterminowana, im szybciej podejmiesz decyzję, tym szybciej będziesz to mieć za sobą.

Odpocznij, zrestartuj się, przeczytaj książkę, zobacz film… kiedy dzieci śpią.

jak-uspic-dziecko-28

PS. Jeśli możesz podzielić się obowiązkami z drugą połówką – dobrze jest podjąć tą decyzję wspólnie, aby się wspierać, a nie obwiniać, aby wspólnie się motywować, a nie ze sobą walczyć. Wasze walki tu nie pomogą.

U mnie niestety nie było współpracy. Wiktor płakał (z tym, że on ciągle płakał, niezależnie od niczego), ja z nim płakałam, będąc już na skraju wytrzymałości psychicznej, a do tego mój ukochany mąż dolewał oliwy do ognia, mówiąc: “a może jest głodny…, a może się nie najada…, dlaczego to tyle trwa…, może zrobię mu sztuczne mleko …?”

To był ciężki czas, który nauczył mnie, że z kolejnym dzieckiem, nie mogę sobie pozwolić na takie sytuacje i to motywowało mnie aby się nie poddawać.

blog projekt rodzinaZostaw komentarzUdostpnij postBlog Projekt Rodzina na FBBlog Projekt Rodzina na Instagram
Tags:

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
JolaGabrysia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gabrysia
Gość
Gabrysia

Jola, odkąd pierwszy raz usłyszałam o Twoim patencie na samodzielne spanie Wiktora, to wiedziałam że w odpowiednim momencie wyciągnę Twoją metodę 🙂 za kilka miesięcy może się przydać, wiec już czytam i rozkminiam co się da 😉 pozdrawiam koleżankę z Muzeum PW – “Gabrysia Kaprys” 😉