integracja sensorycznakto szuka nie błądzi

Gdy dziecko nie mówi – rozmowa z logopedą cz.2

Mowa, a właściwie jej brak spędzał mi sen  z powiek, szczególnie przy moim Średniaczku, ale i Starszak nie próżnuje w tym temacie. Od trzech lat jest pod stałą opieką logopedyczną.  Bo gdy dziecko nie mówi, wtedy gdy już powinno lub tak, jak już powinno nie bójmy się pójść do logopedy. Dzięki temu mam spore doświadczenie w powtarzaniu ciągle tych samych słów i zwracaniu uwagi na wszelkie możliwe pozycje języka 🙂 Dlatego też mam możliwość porozmawiać np. z logopedą, z która pracujemy.

Gdy Średniak był młodszy starałam się jakoś wpłynąć, namówić go do mówienia 🙂 Pisałam o tym, jakie zabawy stosowaliśmy, aby zachęcić dziecko do mówienia.

Do 2,5 lat nic nie mówił! W jego słowniku istniało mama, tata i yyyyyy (różnej długości). Zwiedzając kolejne gabinety lekarskie w poszukiwaniu przyczyny, często słyszałam najbardziej znienawidzone określenie, jakie lekarz może powiedzieć – „ma czas, to chłopiec, chłopcy później mówią”!!!

Mając 2,5 roku, niemal z dnia na dzień zaczął mówić. Oczywiście mega nie wyraźnie i po swojemu, ale jednak. W końcu pojawił się progres. Akurat tak się złożyło, że w okolicach jego trzecich urodzin zmienialiśmy logopedę i postanowiłam, żeby Wit dołączył do brata i na takie zajęcia też wskoczył.

Dzięki tym zajęciom, nie tylko chłopcy zaczęli lepiej mówić, ale i ja dowiedziałam się sporo. Nawet udało mi się porozmawiać na bardziej ogólne tematy i zebrać rozmowę w artykuł.

W pierwszej części (Gdy dziecko nie mówi – rozmowa z logopedą) skupiłam się ma młodszych dzieciach – kiedy warto jest wybrać się do logopedy, co może powodować wady wymowy, jak my rodzice możemy wspierać rozwój mowy naszych dzieci.

Tym razem, chciałabym poruszyć temat troszkę starszych dzieci – jak długo trwa terapia, kiedy wprowadzać języki obce, gdzie możemy uzyskać bezpłatną pomoc…

Gdy dziecko rozwija się prawidłowo, ale z jakiś powodów ma wadę wymowy, jaki jest najlepszy wiek, aby rozpocząć pracę z logopedą?

Moim zdaniem trzy lata. Jest to wiek, kiedy dziecko powinno wymawiać już wiele głosek i jest już gotowy do pracy z logopedą. Jednocześnie jest jeszcze szansa na skorygowanie wad, ZANIM pójdzie do szkoły. Nie liczmy, że uda nam się wypracować „ładne” mówienie w przerwie wakacyjnej! Dziecko idąc do szkoły powinno już dobrze mówić. Wszystkie wady wymowy mogą powodować kolejne problemy, np. z pisaniem.

A co jeśli dziecko pracuje z logopedą np. w przedszkolu a nie widać efektów! Dlaczego?

Logopeda w przedszkolu nie wystarczy. Zwykle logopeda jest tylko jeden dzień w tygodniu. Często nie ma możliwości aby pracować z wszystkimi dziećmi, które tej pracy wymagają. Nawet jeśli dziecko ma zajęcia z logopedą, to często, z powodu chorób, urlopów wypadają np. jedne zajęcia w miesiącu. Zdarza się też tak, że rodzice nie współpracują z logopedą lub nawet nie widzą potrzeby wysłania dziecka na konsultacje i zajęcia, mimo że dziecko takiej pomocy potrzebuje. Jedno jest pewne, każde dziecko, kiedy przychodzi do przedszkola jest „badane” przez logopedę. Ale bez regularnego treningu (najlepiej co dziennie, a nie raz w tygodniu) nie będzie efektów.

Teraz, w niemal każdym przedszkolu wprowadzony jest język obcy, zwykle angielski. Kiedy jest odpowiedni czas na wprowadzenie języka obcego? 

Osobiście uważam, że dziecko nie powinno uczyć się języka obcego dopóki nie mówi poprawnie w swoim ojczystym języku. Wszystkim dzieciom z opóźnionym rozwojem mowy odradzam naukę kolejnego języka. Dopóki kompetencja komunikacyjna w ojczystym języku nie będzie prawidłowa nie wprowadzamy np. języka angielskiego.

W swojej praktyce często trafiam na przypadki, załóżmy 2-2,5 letnich dzieci, które nie są w stanie powiedzieć słowa po polsku, komunikują się jedynie za pomocą wydawania różnych dźwięków, a są w stanie liczyć po angielsku, znają kolory po angielsku i jeszcze kilka popularnych zwrotów z bajek 🙂  Dlaczego tak się dzieje? Bo język angielski jest prostszy, melodyjny. Powiedzieć blue a niebieski, yellow a żółty. Nasz język jest trudny i jeśli widzę, że dziecko ma problem z opanowaniem języka polskiego odradzam naukę języka angielskiego. Na jakiś czas. Często zdarza się tak, że w rodzinach dwujęzycznych, dzieci później zdobywają te same umiejętności komunikacyjne co dzieci, które mówiły tylko po polsku.

Czy mogę uzyskać pomoc logopedy bezpłatnie?

Jeśli uważamy, że dziecko nie rozwija się prawidłowo, najlepiej zgłosić się do poradni psychologiczno – pedagogicznej. Niestety, na wizytę niekiedy trzeba poczekać nawet kilka miesięcy. Jeśli badający dziecko specjalista uzna, ze coś jest nie tak – wyda opinię o konieczności terapii. Niestety nawet jeśli poradnia stwierdzi, że dziecko ma zaburzoną mowę, zwykle pomocy w takiej poradni nie otrzymamy. Można również spróbować znaleźć logopedę tzw. na NFZ, ale czas oczekiwania jest ogromny. Niestety z logopedą jest trochę tak jest z lekarzem specjalistą na NFZ. Logopeda przedszkolny też nie zdziała cudów mając 30 min co 2-3 tygodnie.

Czy wystarczy, żeby rodzic pracował z dzieckiem?

Raczej nie. Jeśli jest wada wymowy rodzic powinien mieć instruktarz, bo można zrobić dziecku krzywdę. Nauczyć źle wymawiać, oczekiwać umiejętności nieadekwatnych do wieku.

Ile czasu trwa terapia logopedyczna?

Nie ma określonego czasu. Niekiedy dzieciom wystarczy pokazać jak mówić poprawnie i terapia może trwać kilka miesięcy, a niekiedy to są lata systematycznej pracy.

A może samo przejdzie, samo się nauczy?!? Czy możemy liczyć, na to, że dziecko wyrośnie z wad wymowy?

Niewiele się „samo” wyleczy. Każda wada wymowy to pewne, swoiste zachowanie narządów artykulacyjnych. Jeżeli to „zachowanie” jest niepoprawne, to my je wciąż powielamy, utrwalając je. Deformacje głoski, wymowa międzyzębowa, języczkowe R (to francuskie 🙂  ) same się nie wyleczą.

Wadą wymowy nie jest np. niewypowiadanie niektórych głosek. Są pewne normy, które dotyczą pojawiania się określonych głosek i to logopeda powinien ocenić czy dziecko rozwija się prawidłowo pod tym względem, czy nie. Zamiana głosek (SZ na S) powinna ustąpić samoistnie, w pewnym momencie przychodzi czas na prawidłową wymowę. Różne, deformacje głosek często pojawiają się na przykład przy zmianie uzębienia, gdy zęby wyrosną wszystko zwykle wraca do normy.

I tu znowu najważniejsze to udać się do specjalisty, który ma odpowiednią wiedzę i może ocenić co możemy wypracować, co jest normą, a co wadą, która sama nie minie.

Jak należy się przygotować do pierwszej wizyty u logopedy?

Nie ma żadnych przygotowań. Logopeda oczywiście badając dziecko będzie potrzebował znać jak najwięcej szczegółów, które pomogą mu postawić diagnozę. Może pytać o choroby rodziców, dziecka, o wywiad okołoporodowy, jak wyglądały pierwsze miesiące życia, czy miały miejsce jakieś konsultacje specjalistyczne, czy było badanie słuchu… To wszystko jest ważne.

Rozmawiałam z Matrą Stasiorczyk – absolwentką Akademii Pedagogiki Specjalnej – logopedą, terapeutą wczesnej interwencji logopedycznej, surdologopedą.

PS. Jeśli mielibyście jakieś pytania, wątpliwości, chcielibyście, żeby specjalista wypowiedział się na jakiś konkretny temat – dajcie znać. Spróbujemy odpowiedzieć, podpowiedzieć, doradzić 🙂

Tags:

4 komentarze

  1. Bardzo ciekawy wpis! 🙂 Przesyłam przyjaciółce

  2. Bardzo przydatny tekst. Myślę, że może pomóc wielu rodzicom zmagającym się z tym problemem u swojego dziecka.

  3. Ja jako dziecko zaczęłam mówić bardzo późno. Troche martwiłam się, że moja córka też każe nam czekać,a ale na szczęście zaczyna się rozgadywać. Dzięki za wpis i dużo ciekawych informacji 🙂 Nie wiem, czy tak miało być, czy to błąd się wkradł, ale powinno być chyba „yellow” w odpowiedzi o angielski. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *