podróże małe i dużewiedzieć więcej

Co warto ze sobą zabrać jadąc nad morze z dziećmi?

Uwielbiam wyjazdy nad morze poza sezonem. Jest zimniej, odpada opalanie i kąpiel, ale poza tym – same plusy 🙂 Gdy jedziesz bez dzieci – jest łatwiej, prościej. Jednak wyjazd z dzieciakami też może być fajny, jeśli przemyślisz i zabezpieczysz kilka gadżetów. Zrobiłam listę rzeczy, które warto ze sobą zabrać jadąc nad morze, tak, aby cudowny wyjazd nie przeistoczył się w katastrofę 🙂

Niemal każdy wyjazd w dużej rodzinie, to LOGISTYKA przez duże L. Podróż, cel, atrakcje trzeba dobrze zaplanować, a do tego – przetrwać. Pisałam wcześniej jak u nas wygląda planowanie i realizacja długich wyjazdów oraz o gadżetach, które sprawiają, że nie wysiadam z jadącego samochodu, nie bywam w psychiatryku i jestem w stanie przeżyć wielogodzinną podróż w samochodzie.

morze-25

morze-34

morze-35

morze-40

Uwielbiam polskie morze, ale tylko przed i po sezonie 🙁 Jest zdrowiej, milej, taniej (TU znajdziesz moją rozkminkę, dlaczego warto pojechać nad nasze morze gdy nikt inny nie jeździ :)). Jako, że nad polskie morze wyjeżdżam w sezonie raczej chłodnym, skupiłam się przede wszystkim, aby było ciepło, sucho i wygodnie – wszystkim.

Od kilku lat jeździmy nad morze w to samo miejsce – Jastrzębia Góra. UWIELBIAM. Ponieważ, zatrzymujemy się zawsze w tym samym miejscu (wiemy na co możemy liczyć) wiele gadżetów zostaje w domu, gdyż mamy do nich dostęp, dzięki cudownym gospodarzom 🙂 Nie martwimy się o nocniki, łóżeczka, o rowery i foteliki – wiele rzeczy jest już na miejscu.

Co warto ze sobą zabrać jadąc nad morze z dziećmi

  • min. 3 pary butów dla każdego dziecka (Starszakowi często zdarza się nie zauważyć, że stoi w wodzie 🙂 Tak, wiem, że to dużo, ale (adidasy do samochodu, żeby się nie zgrzali, żeby łatwo było założyć, zdjąć i dwie pary butów ciepłych, zimowych, nieprzemakalnych). Kalosze, moim zdaniem, nie nadają się zupełnie na taką pogodę bo są zbyt cienkie, jest w nich zimno i nie są wygodne na długie spacery po piasku! Stawiam na wysokie buty trekingowe
  • min. 2 zapasowe pary spodni (Średniak, zawsze, gdy ucieka przed falami, wywraca się mocząc spodnie)
  • termos/kubek termiczny na herbatkę. Ważne, żeby rzeczywiście trzymał temperaturę i żeby był szczelny
  • koniecznie przekąska i woda
  • min. 2 komplety rękawiczek
  • min. 2 komplety odzieży termicznej, szczególnie dolnej części
  • kurtki softshell dla każdego. Jest cienki i lekki, nie przepuszcza wiatru, woda po nim spływa i nie oddaje ciepła ciała
  • nosidła – zmęczone dzieci to jęczące dzieci 🙂 zabezpieczyliśmy dwa nosidła (ze stelażem dla Średniaka i miękkie nosidło dla Wandy)
  • grabki, łopatki, wiaderko, w ilości proporcjonalnej do ilości dzieci – ten sprzęt pozwala nam na chwilę relaksu – dzieci sporo czasu samodzielnie zajmują się planowaniem, realizacją projektu budowlanego, obmyślonego podczas długiej podróży samochodem 🙂
  • krem , który ochroni przed wiatrem. Wiatr na plaży potrafi być silny, a skóra dziecka delikatna
  • mokre chusteczki – bez nich ani rusz 🙂
  • jeśli jest trochę cieplej, można pomyśleć o kocu, który rozłożysz na piasku

Tak zaopatrzeni żadne warunki nad morzem nam nie są straszne 🙂 Większość rzeczy pakowaliśmy do nosidła ze stelażem, wiaderka, grabki przywiązywałam również do nosidła. Trochę jak dromadery, ale i tak lepiej, aniżeli wybierać się z wózkiem:) Jeżeli masz to wszystko – poradzisz sobie w każdych warunkach.

morze-6

morze-22

morze-41

morze-52

Aby uniknąć marudzenia i zmęczenia – dobrze przemyśl strój, im lżejsze ubranie, tym wygodniej Wam będzie 🙂

Jeśli mimo wszystko coś się nie udaje, dziecko, mąż marudzą, że za daleko, że za ciężko, że … popatrz w morze, posłuchaj szumu fal, zrób trzy duże wdechy… teraz już na pewno masz wszystko w … – jesteś spokojniejsza 🙂

Jedźcie nad morze, relaksujcie się, bawcie i wdychajcie jod 🙂

blog projekt rodzinaZostaw komentarzUdostpnij postBlog Projekt Rodzina na FBBlog Projekt Rodzina na Instagram
Tags:

10
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
JolaEliza RydzProjekt Rodzina BlogKiedy mama nie śpiJola Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Paulina
Gość

Wybieramy się z dwójką na rodzinne wczasy w ciepłych klimatach. Już się boję pakowania 🙁

Agnieszka/Agumama.pl
Gość

Paula, na spokojnie.
Latem byliśmy z bliźniakami (mieli 2,5 roku) na Rodos. Przerażało mnie to trochę, ale od koleżanki podchwyciłam pomysł zrobienia listy rzeczy w obie strony.
Podzieliłam wszystko na kategorie: mama, tata, dzieci, kosmetyki, zabawki, leki, inne i pakowałam sekcja po sekcji przez 2 wieczory. Powrotna lista polegała na odhaczaniu czy wszystko spakowane i czy nic nie zostało w hotelu 😉
Powodzenia 🙂

A.
Gość
A.

Kalosze i nieprzemakalne spodnie

Kiedy mama nie śpi
Gość

Wyglądacie genialnie! <3 Wybieramy się nad morze ale latem. Na pewno lista rzeczy do zabrania będzie spora. 😉

Eliza Rydz
Gość
Eliza Rydz

Ja właśnie szukam porad, co zabrać nad morze z 2 latkiem, bo nie wiem od czego zacząć listę na dwutygodniowy wyjazd..no ale mamy lato..boję się, że nazbiera się dużo bagażu, a mnie mimo wszytko zależy na tym, żeby zabrać naszą spacerówkę virage, chustę na wszelka okoliczność oczywiście też..ale nie wyobrażam sobie wyjazdu z dzieckiem bez wózka…co z długimi spacerami, zwiedzaniem i tp..dziecko na ręku, torba podręczna w ręku i tak kilka godzin, to chyba nie dla mnie 😉 a macie może jakieś przemyślenia dot. podręcznej apteczki?

Projekt Rodzina Blog
Gość
Projekt Rodzina Blog

Zawsze paracetamol na gorączkę, octanisept, plasterki, termometr, sol morska, frida, dapis, coś na komary, wapno- to takia mój podstawowy zestaw, bo to są rzeczy, które warto podać od razu gdy coś się dzieje. Cała resztę można dokupić (np. następnego dnia, gdy rzeczywiście coś się dzieje)

Eliza Rydz
Gość
Eliza Rydz

Ostatnio rozmawiałam z koleżankami o wakacyjnej wyprawce, dorzuciły jeszcze kilka pomysłów, jedna z nich stwierdziła nawet, że zabiera jakiś profilaktyczny środek na wszy, bo ponoć ze dwa lata temu w jakimś bułgarskim hotelu jej córka się zaraziła i już teraz dmucha na zimne. Polecała jakąś ochronną odżywkę hedrin, w sumie o tym nie myślałam, ale moja kiedyś z sali zabaw przyniosła, więc wierzę, że wszystko jest możliwe, z nieprzyjemnych pamiątek ja przywiozłam kiedyś owsiki z kempingu, wiec chyba nic mnie już nie zadziwi, może warto się zastanowić?

Jola
Gość

wiesz, tak na prawdę może wziąć wszystko, ale… po co? Przed wszystkim i tak nie uchronisz dziecka 🙁 Ja dodałabym kropelki, które działają osłonowo (takie jak podaje się przy antybiotykach) szczególnie jeśli będziecie siedzieć w wodzie (baseny etc.), albo kuchnia różni się bardzo od domowej